wegański parmezan
BEZGLUTENOWE,  DODATKI,  PRZEPISY WEGAŃSKIE

Siemiezan, czyli wegański parmezan z siemienia lnianego

Wegański parmezan, który nie dość, że świetnie smakuje to w dodatku jest super zdrowy. Jest to świetna propozycja dla tych z was, którzy znają siemię lniane i chcieliby skorzystać z jego cudownych właściwości, ale nie lubią jego smaku lub nie bardzo wiedzą jak przemycić je do codziennych posiłków. Sugeruję przerobić te magiczne ziarenka na przepyszną posypkę do makaronów, sałatek, zapiekanek… właściwie do wszystkiego!

Jeśli nie wiecie co takiego zdrowego ma w sobie siemię lniane, to już opowiadam, bo to taki nasz polski, trochę niedoceniany, superfood. Dla osób na diecie roślinnej (ale nie tylko!) jest szczególnie cenne, ponieważ zawiera zdrowe tłuszcze, m.in. nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 (to te, które w dużych ilościach znajdują się w rybach, na pewno o nich słyszeliście). Siemię lniane jest uważane za ich najbogatsze roślinne źródło. Oprócz tego zawiera też witaminy A, E i K oraz lignany.

Jak jeść siemię lniane?

Żeby siemię lniane mogło dostarczyć nam tego wszystkiego dobrego, co w sobie ma, musimy się odpowiednio z nim obchodzić. Siemię lniane najlepiej mielić zawsze na świeżo przed zjedzeniem, ponieważ nienasycone kwasy tłuszczowe szybko się utleniają. A takie utlenione kwasy nie tylko nie mają już dla naszego organizmu wartości, ale są wręcz szkodliwe. Dlatego kupowanie już zmielonego siemienia lnianego nie ma sensu – to co było w nim najlepszego, dawno się utleniło. Z tego samego powodu siemienia lnianego absolutnie nie powinno się podgrzewać. Jedzenie całych ziaren również nie przyniesie nam korzyści, bo organizm nie jest w stanie ich strawić.

Jakie siemię lniane wybrać?

Ostatnia kwestia to wybór produktu w sklepie. Dostępne są dwa rodzaje siemienia – złote i brązowe – i jeśli tylko macie możliwość to lepiej wybrać to pierwsze. Badania wykazały, że ma ono więcej korzystnych tłuszczów.

W sklepach dostępny jest również olej lniany, jednak często jest on źle przechowywany. Olej lniany powinien być oczywiście tłoczony na zimno, zamknięty w ciemnej butelce, a w sklepie bezwzględnie musi stać w lodówce. Olej lniany należy spożyć do 3 tygodni od momentu wytłoczenia (maksymalnie 6 tygodni, ale bezpieczniej trzymać się 3). Problem w tym, że my, jako konsumenci, niestety rzadko otrzymujemy informację o tym, kiedy olej został wytłoczony. Najczęściej jest to tylko data przydatności do spożycia, która w tej sytuacji niewiele nam mówi, ponieważ nie wiemy czy producenci, ustalając datę, mieli na myśli czas 3-6 tygodni (a prawdopodobnie nie mieli). Jeśli już jednak uda wam się znaleźć olej dobrej jakości i z dobrego źródła, to przechowujemy go w lodówce, w ciemnym miejscu. No i oczywiście na tym oleju absolutnie nie smażymy, nadaje się on za to świetnie do np. sałatek.

Podsumowując

  1. Siemię lniane kupujemy w ziarnach i mielimy dopiero tuż przed jedzeniem.
  2. Organizm nie jest w stanie strawić całych ziaren, więc nie przyniosą nam one w takiej formie korzyści.
  3. Lepiej wybierać złote siemię lniane niż to brązowe, ale nie ma między nimi drastycznych różnic.
  4. Olej lniany należy spożyć w bardzo krótkim czasie od wytłoczenia, musi być przechowywany w zimnym i ciemnym miejscu.

Siemię lniane samo w sobie nie ma jakiegoś niesamowitego smaku, ja określiłabym go jako neutralny, ale niektórym może nie smakować. Biorąc to pod uwagę, pomyślałam, że zaproponuję wam jak siemię lniane można podać w naprawdę pysznej formie, która ma wszechstronne zastosowanie, i tak powstał wegański parmezan!

Pamiętajcie tylko, żeby nigdy nie poddawać go działaniu wysokiej temperatury, tylko posypywać nim potrawy już na sam koniec.

A jeśli np. nie macie akurat siemienia lnianego w domu, to odsyłam do przepisu na bardzo podobny parmezan, ale bazujący na pestkach słonecznika, kliknij tutaj.

wegański parmezan

Siemiezan, czyli wegański parmezan z siemienia lnianego

Czas: 2 minuty

SKŁADNIKI

4 łyżki (40 g) siemienia lnianego w ziarnach 
3 łyżki (22 g) płatków drożdżowych
sól

PRZYGOTOWANIE

  1. Siemię lniane mielę w młynku.
  2. Do zmielonego siemienia dodaję płatki drożdżowe i sól. Mieszam.

__________

Wszystkie informacje na temat siemienia lnianego z tego artykułu zostały zaczerpnięte z rozmowy z dr n. med. Danutą Myłek przeprowadzoną przez Agnieszkę Cegielską.

Podziel się tym na Facebooku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się do newslettera i otrzymaj

darmowy mini e-book, z którym nauczysz się przyprawiać potrawy!

Z e-booka dowiesz się:

– jakich przypraw używać do konkretnych warzyw

– które przyprawy pasują do siebie nawzajem

– jak przyprawiać jedzenie w ciekawy sposób